Felietony

18. Hustle and bustle

hustleandbustle Sezon w pełni, można więc pokusić się na pierwsze podsumowanie zeszłego tygodnia, skupiając się głównie na mało istotnych ciekawostkach oraz nic nie znaczących statystykach.

1. Cavs zaczynając sezon od porażki z Bostonem na własnym parkiecie od razu zrzucili ze swoich barków ciśnienie, jakie mieli rok temu. Pamiętamy przecież, że w zeszłym sezonie Lebrony przegrały pierwszy mecz na własnym parkiecie dopiero w 24 meczu (dokładnie 8 lutego z Lakersami).

2. Dla Celtów z kolei było to trzecie zwycięstwo w meczach otwarcia ligi z rzędu, po raz drugi z kolei nie potrafili im się przeciwstawić gracze z Cleveland.

3. W tym samym meczu, O’Neal wyraził swoje ubolewanie nad tym, że Big Baby Davis jest kontuzjowany i nie pojawi się na parkiecie. „Nie bez kozery nazywają go Big Baby” – mówi Shaq – „w końcu jest moim synem…”

4. Mecz otwarcia w Denver też miał w sobie coś specjalnego. Po pierwsze, był to dokładnie 318 sellout z rzędu – co jest obecnie najdłużej trwającą serią wyprzedanych wszystkich biletów w NBA. Po drugie, Dirk po raz 26 z rzędu zakończył mecz z +20 punktami.

5. Również w inauguracyjnym spotkaniu, tyle że w Los Angeles, Bynum miał 26 punktów i 13 zbiórek, dzięki czemu dołączył do Lamara Odoma, Shaqa O’Neala i AC Greena jako jedynych zawodników Lakers, którzy od sezonu 1986-87 zanotowali tak dobre statystyki.

6. W meczu z Toronto, Lebron miał 23 punkty, 11 zbiórek i 12 asyst – było to jego 25 triple-double w karierze. Poza tym, Kawalerzyści ostatni raz rozpoczęli sezon od dwóch porażek z rzędu w sezonie 2004-05. W zeszłym roku, byli też najlepszym zespołem w NBA pod względem grania meczów dzień po dniu – mieli bilans 16-3.

7. 59 punktów zdobytych przez Bobki w meczu z Celtami było najniższą zdobyczą punktową w pierwszym meczu sezonu od wprowadzenia zegara 24 sekund (w latach 1954-55).

8. W meczu Minnesoty z New Jersey, rzuty za trzy praktycznie nie istniały. Nets chybili wszystkie 8 prób, Wolves trafili 1 z 7. Co gorsze, pierwsza trójka tego wieczora wpadła dopiero w przerwie, kiedy jeden z kibiców biorąc udział w zabawie, bez problemów trafił jeden z pierwszych swoich rzutów.

9. Memphis w końcu ustanowili samodzielny rekord NBA! Przegrali 9 z rzędu mecz otwarcia w sezonie (tym razem z Detroit) i wyprzedzili Atlantę, którzy w latach 1999-2006 przegrywali 8 razy pod rząd. Gratuluję! Ten sam mecz był ten rekordowy dla Prince, dla którego był 437 mecz z rzędu – nikt z grających teraz zawodników nie może się pochwalić takim wynikiem.

10. Mecz Bucks z 76ers był pełen agresji ze strony kibiców. Szczególnie jednego z nich, który w trakcie spotkania podbiegł do ochroniarzy i zaczął się skarżyć na kamerzystę, który co chwila blokował mu widok. „Zapłaciłem za to miejsce 1800 dolarów i chciałbym żeby mi nie przeszkadzano” – grzmiał.

11. Kobe Bryant w ostatnim meczu zdobył 41 punktów – był to jego 97 mecz w karierze w którym rzucił ponad 40 oczek. Skoro już mowa o rewelacyjnych wynikach indywidualnych, to Melo po trzech meczach zdobywa średnio 37,7 punktów, 7 zbiórek i 4,3 asysty.

Reklamy